08.11.200712:11

Drań! To on pogrążył światowe giełdy

Cheng Siwei
Znaleźliśmy winnego dramatycznych spadków indeksów na Wall Street i w Warszawie. To Cheng Siwei, wiceprezes Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, czyli fasadowego parlamentu w Pekinie.

Co? Wicemarszałek chińskiego Sejmu? Przecież nikt wcześniej nie słyszał ani o nim, ani o instytucji, której prawie przewodniczy. Jak to się stało, że ktoś tak mało istotny zatrząsł światowymi rynkami?

Odpowiedź jest prosta - to logika. Sensowne słowa wypowiedziane nawet przez zwykłego szaraka mają moc. Nie potrzeba do tego autorytetów.

"Będziemy stawiać silniejsze waluty przed słabymi", powiedział na konferencji w Pekinie. Logiczne.

Dlaczego trzymać 1,5 biliona oszczędności w pieniądzach, które tracą na wartości? Jedyna logiczna odpowiedź - żeby poczekać na lepszą okazję na przywalenie Amerykanom. Widocznie ta jest najlepsza.

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl