15.01.200900:46

Kryzys tradycyjnych mediów dosięga herosów internetu

Fot: Morten Lund, CC: by tixx
Fot: Morten Lund, CC: by tixx
"Czuję się jak Superman, któremu ukradziono ubranie" - powiedział Morten Lund po ogłoszeniu swojego bankructwa. Fundator Skype, jednego z największych sukcesów w biznesie internetowym, stracił wszystko z powodu jednej tradycyjnej, papierowej gazety.

Morten Lund to przedsiębiorca z Kopenhagi, wizjoner, anioł biznesu, współtwórca inkubatora biznesu LundXY. Dzięki jego działalności mogło się rozwinąć co najmniej 40 firm. Udziały miał w ponad 80 różnych przedsięwzięciach. Największa gwiazda Lunda, to Skype.

Firma, która zrewolucjonizowała telefonię internetową VoIP, w 2006 roku została sprzedana eBay za 2,6 mld dolarów. Inna świetna inwestycja to ZYB - firma telekomunikacyjna sprzedana Vodafone za 49 mln dolarów. Lund zainwestował też w agencję interaktywną Neoldeo, którą następnie odsprzedał sieci reklamowej Leo Burnett.

Duński przedsiębiorca zaangażował się w odpowiedzialny biznes, w swoim portfolio firm miał specjalną kategorię WILD (Worldwide Investments and Involvement in Life Development) dedykowaną przedsięwzięciom podnoszącym poziom życia na całym świecie. Udzielał się też w ruchu Global Initiative Billa Clintona, pracującym na rzecz ochrony klimatu.




Mając 36 lat Morten Lund był prawdziwą gwiazdą, wizjonerem biznesu. Niestety, jak donosi serwis TechCrunch UK, 13 stycznia 2009 ogłosił osobiste bankructwo przed Sądem Morskim i Handlowym w Kopenhadze. Do upadku doprowadziły go straty rzędu 10 milionów koron (5,5 mln złotych) na inwestycji w bezpłatną gazetę codzienną Nyhedsavisen.

Nyhedsavisen została zamknięta w sierpniu 2008 roku ze stratą około 100 mln dolarów. Przed upadkiem nie uratował jej najwyższy w Danii dzienny nakład wynoszący 551 000 egzemplarzy. Lund posiadał 51 proc. akcji gazety, które kupił za symboliczną koronę, wraz z długami bliskimi 50 mln dolarów. Do końca wierzył w jej sukces, cztery dni przed upadkiem gazety próbował kupić głównego konkurenta, 24timer.

Morten Lund nie poddaje się. Kontynuując analogię do Supermana, zapowiada powrót i zwycięstwo. Chcemy wierzyć, że mu się uda. Na razie jest przykładem, ze kryzys starych mediów może zniszczyć także bohaterów internetu.

Piotr Wrzosiński
Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl