
Quantum of Solace, najnowsza 22. z kolei produkcja o brytyjskim superbohaterze zarobiła aż 50 milionów funtów (214,7 mln złotych) na product placement. To prawie połowa całego budżetu filmu. Poprzedni rekord należał do "Śmierć nadejdzie jutro" z 2002 roku. Wtedy Bond upchnął w swoim filmie produkty za 42 miliony funtów.
Profesor marketingu z Wharton University Patricia Williams wątpi jednak w skuteczność 007 jako sprzedawcy. Choć "GoldenEye" było bardzo skuteczną reklamą BMW Z3, to rekordowe "Śmierć nadejdzie jutro" pełne nachalnej prezentacji wódki, zegarków a nawet kosmetyków do makijażu zabiło wiarygodność Bonda.
Mimo wątpliwości specjalistów i braku metod rzetelnego pomiaru efektywności product placementu, z usług Bonda nadal korzystają największe marki świata.
W filmie, który wchodzi 7 listopada na ekrany polskich kin, nie trzeba się rozglądać, aby zauważyć obecność marek Coca-Cola, Ford, Heineken, Smirnoff, Omega, Virgin Atlantic, Sony Ericsson oraz Sony. W ciągu 106 minut filmu obejrzysz reklamę:
Coca Cola Zero
Bobby Brittain, dyrektor ds. marek w Coca-Cola Great Britain mówi: "Nowy Bond to doskonałe ucieleśnienie osobowości marki "Coke Zero", oczekujemy, że pogłębi zaangażowanie w markę kluczowej grupy docelowej mężczyzn w wieku około 20 lat." Logo 007 jest więc na butelkach napoju Coca-Cola Zero Zero 7. Butelki pojawiły się na brytyjskim rynku wraz z premierą filmu, kampania reklamowa naśladuje początek filmu a muzykę skomponował Jack White, jeden z artystów wykonujących piosenkę tytułową Quantum of Solace.
Ford Ka. najważniejsze auto w filmie, choć nie prowadzi go sam James Bond a piękna Olga Kurylienko w roli Camille. "Nowy Ka doskonale pasuje do charakteru Camille - łaknącej przygód nowoczesnej indywidualistki" mówi Stephen Odell, COO Ford Europe. Bond sprzedaje nowego Forda po raz drugi, w 2006 roku Casino Royale promowało premierę nowego Forda Mondeo.

Roman Abramowicz, jeden z...

To nie tylko papierowe...

Indeksy szaleją tak...

Rok bessy na warszawskiej...

Mało brakowało, a ich...

Wszyscy lobbyści powinni...

Przystojny makler...