
Dwa tygodnie temu, w weekend odwiedziłem Wrocław. Tuż obok rodzinnego domu stał tam do niedawna najwyższy w mieście budynek - Poltegor. Został pieczołowicie rozebrany. W jego miejsce miał powstać największy w Polsce Sky Tower. Przechodząc obok placu budowy zobaczyłem głęboką na kilkanaście metrów dziurę i stojące w bezruchu żurawie.
Dzisiaj okazało się, że nie ruszą przez następne pół roku. Co najmniej.
Leszek Czarnecki postanowił pomóc swojej spółce LC Corp. Za 119 milionów dolarów wszystkie udziały w Sky Tower. Wczoraj oznajmił:
Zabezpieczenie budowy ma kosztować "zaledwie" kilka milionów złotych rocznie.
Zaraz po ogłoszeniu symbolicznej dla polskich inwestycji budowlanych decyzji, Grzegorz Zaleski z DM BOŚ przypomniał na swoim blogu o tzw. efekcie erekcji, opisywanym przez Edwarda Chancelora w książce "Historia spekulacji finansowych?, zgodnie z nim, gdy "wysokość nowego budynku bije wszystkie poprzednie rekordy, wtedy można ogłosić szczyt hossy".
Premier Francji do zarządów banków: Kredyty albo śmierć
André Kostolany wyjaśnia, na czym polega krach

Roman Abramowicz, jeden z...

To nie tylko papierowe...

Indeksy szaleją tak...

Rok bessy na warszawskiej...

Mało brakowało, a ich...

Wszyscy lobbyści powinni...

Przystojny makler...