02.10.200813:04

Czy polski e-commerce to bańka?

Prezes MCI Tomasz Czechowicz
Prezes MCI Tomasz Czechowicz, fot. AG
Hoopla.pl, wiodący sklep internetowy nie poradził sobie z konkurencją ze strony dużych sieci RTV/AGD mocno stojących na ziemi. Nie pomogło dofinansowanie z MCI Management w wysokości 800 tysięcy złotych i deklarowane obroty rzędu 27 milionów rocznie.

 

Nie pomogło tez szukanie pieniędzy na GPW - debiut prawdopodobnie nie dojdzie już do skutku. Sklep ma ogromny dług wobec agencji interaktywnej K2 Internet - to ponad pół miliona złotych. Inwestor strategiczny Hoopla wycofał się sprzedając cały swój pakiet akcji za symboliczną złotówkę.

W ostatnim zestawieniu sklepów internetowych ze sprzętem AGD i RTV opublikowanym przez czasopismo Komputer Świat, Hoopla.pl została uznana za najlepszy sklep internetowy w swojej branży.

To kolejny sklep internetowy, który okazał się wydmuszką. W połowie września upadłość ogłosił Vivid.pl - jeden z najstarszych polskich sklepów internetowych. Także Vivid miał silnego inwestora - telefonia Dialog wpakowała weń ponad 2 miliony złotych.

W przeciwieństwie do Hoopla Vivid nawet na papierze generował straty - mimo pozyskania inwestora miał około 500 tysięcy złotych na minusie.

Polskie sklepy internetowe wzorem amerykańskich dotcom'ów obiecują inwestorom ogromne zyski - jednak jak widać nawet te największe często przynoszą jedynie setki tysięcy strat.

"Ten model biznesowy nie ma przyszłości" - tak zatytułował "Parkiet " rozmowę z Tomaszem Czechowiczem, prezesem funduszu MCI Management. Oto najciekawsze fragmenty:

Dlaczego MCI Management nie chce dalej finansować bieżącej działalności Hoopla.pl? Jeszcze dwa lata temu twierdził Pan, że spółka ma duże szanse stać się gwiazdą w Waszym portfelu inwestycyjnym.

Rynek e-commerce cały czas się zmienia. Jeszcze do niedawna byliśmy przekonani, że sklepy internetowe, sprzedające sprzęt RTV/AGD, to doskonały biznes. Tymczasem okazało się, że przegrywają z tradycyjnymi dystrybutorami, którzy po stworzeniu ogólnopolskich sieci sklepów teraz mocno wchodzą w wirtualne kanały sprzedaży.

Internetowi sprzedawcy stoją na straconej pozycji w tym pojedynku, bo nie mają własnej sieci logistycznej. To oznacza, że muszą się dzielić marżą z firmami kurierskimi i biznes staje się nieopłacalny.

Czy MCI Management, po porażce z Hoopla.pl, wycofa się całkowicie z rynku e-commerce?

Nie mamy takich zamiarów. Wciąż widzimy w tym rynku interesujące nisze. Przykładem są porównywarki cenowe, które pomagają internautom znaleźć najlepszą ofertę w sklepach sieciowych i tradycyjnych. Zarabiają na podsyłaniu sprzedawcom klientów, a nie zajmują się fizyczną dostawą towarów.

Ryzyko w tym biznesie jest dużo mniejsze niż w przypadku dystrybucji. Internet może być dobrym kanałem sprzedaży, ale tylko dla towarów, na których można osiągać wyższe marże, np. w przypadku odzieży lub kosmetyków. W dystrybucji artykułów RTV/AGD konkurencja stała się tak duża, że marże skurczyły się do kilku procent. Żeby biznes się opłacił, marża musi być wyższa niż 10 proc.

Piotr Wrzosiński

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl