
Grecka policja poinformowała w piątek o aresztowaniu menedżera banku, który przegrał w kasynach pieniądze klientów - ponad 1 milion euro.
58-letni menedżer zarządzał oddziałem Banku Narodowego Grecji na niewielkiej wyspie Leros na Morzu Egejskim. Ze pieniędzmi zdefraudowanymi z rachunków klientów ogarnięty gorączką hazardu bankowiec przez cztery miesiące próbował zbić fortunę w greckich kasynach.
"Wciąż przegrywał" - ujawnił jeden z policjantów i dodał, że bankowiec stawiał coraz wyższe sumy, chcąc się odegrać.
Kiedy klienci przychodzili do banku po swoje pieniądze, menedżer grał na zwłokę, mówiąc im, że ich oszczędności są zablokowane na lokatach długoterminowych i nie można ich tak od razu wypłacić.
Ostatecznie zdesperowani klienci oddali sprawę do sądu i sprawki menedżera wyszły na jaw.
Ciekawe, czy śladem Fed jego długi pokryje grecki bank centralny...
bci, PAP

Roman Abramowicz, jeden z...

To nie tylko papierowe...

Indeksy szaleją tak...

Rok bessy na warszawskiej...

Mało brakowało, a ich...

Wszyscy lobbyści powinni...

Przystojny makler...