Krajowi producenci porcelany są zagrożeni importem z Dalekiego Wschodu. Domagają się interwencji Unii Europejskiej i Światowej Organizacji Handlu.

Krajowi producenci porcelany są zagrożeni importem z Dalekiego Wschodu. Domagają się interwencji Unii Europejskiej i Światowej Organizacji Handlu.
"Rzeczpospolita" napisała:
Spadła także wartość eksportu - z 55 mln złotych w 2007 do 40 mln w 2008 (prognoza). Zlikwidowano już więcej niż połowę z 13 polskich fabryk porcelany. Pozostałe zakłady obawiają się o swój los. Krystyna Wawrzyniak, wiceprezes zarządu Zakładów Porcelany Stołowej Lubiana, mówi:
Sześć nadal działających fabryk połączyło swoje siły w walce o przetrwanie. We współpracy z resortem gospodarki przygotowało wniosek do Komisji Europejskiej, w którym stwierdzono, że azjatyccy producenci nie przestrzegają norm i dlatego ich produkty są szkodliwe dla zdrowia. Wawrzyniak komentuje:
Istnieje problemu potwierdza Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego:
Do tego dochodzi masowy proceder podrabiania wzorów i kształtów oraz subsydiowanie przez Chińczyków eksportu, co - zgodnie z zasadami WTO - jest zabronione.
wow
Czytaj także:
Brytyjskie puby zaciskają pasa
Polskie firmy stracą w Rosji nawet 4 mld złotych!

Roman Abramowicz, jeden z...

To nie tylko papierowe...

Indeksy szaleją tak...

Rok bessy na warszawskiej...

Mało brakowało, a ich...

Wszyscy lobbyści powinni...

Przystojny makler...