Na pierwszy ogień poszła Mozilla. Google Chrome wydaje się być śmiertelnym wrogiem dla jej przeglądarki
Firefox. Tym bardziej, że to ze współpracy z Google utrzymuje się
Fundacja Mozilla, producent Firefoksa. Premiera Google Chrome mgła być szokiem - Fundacja właśnie przedłużyła o 3 lata kontrakt partnerski z Google.
Tymczasem Google Chrome mimo, że jest jeszcze w wersji Beta wydaje się szybszy i stabilniejszy od Firefoksa. Co prawda nie obsługuje tysięcy wtyczek jakie mogą sobie instalować użytkownicy Fx, ale doskonale wykonuje większość zadań jakie stawiamy przed przeglądarką. Oczywiście szczególnie dobrze sprawdza się, kiedy używamy aplikacji przygotowanych przez Google, takich jak
poczta oferowana przez Gazeta.pl.
Zbigniew Braniecki, rzecznik Mozilla w Polsce i członek Rady Dyrektorów Mozilla Europe nie wydaje się jednak przerażony działaniami Google.
Chrome to ciekawy koncept, ale od niego do gotowego produktu jeszcze daleko. Nie wiemy jak rozwiążą kwestie aktualizacji, bezpieczeństwa, jak wyjdzie im współpraca z Apple [na produkcie Apple pod nazwą WebKit jest oparty silnik przeglądarki Google - przyp. red.].
Przedstawiciel Fundacji Mozilla jest wręcz zadowolony z pojawienia się Gogole Chrome. Jego zdaniem Google tworzy swój program zgodnie z wartościami promowanymi przez Fundację - otwartością, standaryzacją, dbałością o bezpieczeństwo i prywatność. Główną różnica jest nastawienie Google na zysk.
Google to firma, tak jak Apple, Flock itp.. Z punktu widzenia rozwoju Internetu, to my mamy unikalną pozycję i unikalną odpowiedzialność - mówi Braniecki.
Jeśli chodzi o samą przeglądarkę i reklamowane funkcje Google Chrome również nie wydaje się być wielkim przełomem. Część z jej funkcji jest już według rzecznika Mozilli zaimplementowana w Firefoksie, Safari, Operze albo Internet Explorer 8. Te które są całkiem nowatorskie wzbudzają zainteresowanie producentów Firefoksa - takim rozwiązaniem jest potencjalnie pochłaniające dużo zasobów komputera przydzielenie osobnych procesów każdej karcie.
Wielu komentatorów zastanawia się jak Firefox uchroni się przed odpływem użytkowników do przeglądarki Google. Zgodnie z umową partnerską Firefox domyślnie kieruje swoich użytkowników do Google kiedy czegoś szukają - tam zaś czekają na nich reklamy Google Chrome.
Według rzecznika Mozilla nie jest to jednak problem na dziś.
Google Chrome to eksperyment, jeszcze daleko do produktu, który odpowiedzialnie można zaoferować dużym grupom użytkowników. Firefox to gotowa przeglądarka, która działa kilkudziesięciu milionom użytkowników na świecie każdego dnia.
Oprócz Mozilli o komentarz poprosiliśmy też Microsoft - producenta Internet Explorera, najpopularniejszej przeglądarki internetowej na świecie. Paulina Smaszcz - Kurzajewska, szefowa działu PR w polskim oddziale Microsoft również przyjmuje nowego konkurenta ze spokojem.
Najistotniejsza jest teraz dla nas praca nad Internet Explorer 8 po premierze wersji Beta 2. Nasz zespół jest skoncentrowany na lokalizacji naszej przeglądarki, tak aby była najbardziej atrakcyjna dla użytkowników z Polski.
- powiedziała nam rzeczniczka polskiego oddziału Microsoft.
Piotr Wrzosiński