Rosyjsko - niemiecka spółka Nord Stream, operator Gazociągu Północnego, chce podłączyć Litwę, Łotwę i Estonię do swojej sieci. Na terytorium jednego z krajów miałby powstać nawet podziemny magazyn surowca.

Rosyjsko - niemiecka spółka Nord Stream, operator Gazociągu Północnego, chce podłączyć Litwę, Łotwę i Estonię do swojej sieci. Na terytorium jednego z krajów miałby powstać nawet podziemny magazyn surowca.
Informacje te są jednak niepotwierdzone. Polska Agencja Prasowa pisze:
Litwa i Estonia na razie nie wykazały zainteresowania - inaczej Łotwa, która już prowadzi rozmowy. Sam Nord Stream nie potwierdził jednak tych doniesień. PAP dodaje:
Także dzisiaj w Londynie zostaną wznowione rozmowy państw zainteresowanych stworzeniem nowej, niekontrolowanej przez Rosję drogi transportu ropy z Azji Centralnej. "Rzeczpospolita" wyjaśnia:
Dzięki rurze wszystkie kraje UE zyskają nowe, stabilne źródło surowca - pod warunkiem, że Rosjanie będą trzymać się z dala od gruzińskich granic.
wow
Czytaj także:
Król Tajlandii najbogatszym monarchą na świecie
Za dwa lata Rosjanie zakręcą nam kurek z gazem?
Rosja walczy w Gruzji o drogą ropę

Roman Abramowicz, jeden z...

To nie tylko papierowe...

Indeksy szaleją tak...

Rok bessy na warszawskiej...

Mało brakowało, a ich...

Wszyscy lobbyści powinni...

Przystojny makler...