Ho Ching to według tygodnika "Time" trzecia najbardziej wpływowa kobieta na świecie. Rządzi singapurskim funduszem Temasek, którego inwestycji jak ognia boją się Amerykanie.

Ho Ching to według tygodnika "Time" trzecia najbardziej wpływowa kobieta na świecie. Rządzi singapurskim funduszem Temasek, którego inwestycji jak ognia boją się Amerykanie.
Najnowsze wydanie rankingu "Time'a" jest bardzo "azjatyckie". W pierwszej trójce znalazły się aż dwie Chinki - na drugie miejsce trafiła Wu Yi, wicepremier Chin (pierwszą lokatę zajęła niemiecka kanclerz Angela Merkel).
Ale Ho Ching to jedyna kobieta na podium, która zajmuje się biznesem. "Rzeczpospolita" podaje:
Obywatele kraju nienawidzą jej, zagranica kocha - za pragmatyzm i imponującą skuteczność:
Temasek jest własnością singapurskiego Ministerstwa Finansów. Ale działa jak prywatna, międzynarodowa korporacja. Budzi postrach w Indonezji i Tajlandii. Potrafi wywoływać naciski polityczne, ale jest znacznie bardziej subtelny niż fundusze arabskie czy rosyjskie. Ho Ching zapewnia:
Paradoksalnie rodzinne związki z włodarzami Singapuru dają Ho Ching dużą niezależność. Trzy dni temu zdecydowała o zakupie wartego 3,4 mld USD pakietu akcji amerykańskiego Merrill Lyncha. Dzięki temu Temasek będzie właścicielem ponad 10% legendarnego banku.
Gazeta dodaje:
Mimo że Temasek jest uważany za bezpieczniejszy od funduszy z Rosji czy Arabii Saudyjskiej transakcja wyraźnie zaniepokoiła władze USA. Ale eksperci są zgodni, że singapurski fundusz nie sprzeda akcji Merrilla przy pierwszej lepszej okazji. Dlatego bankructwo banku jest mało prawdopodobne. "Rz" przypomina:
wow
Czytaj także:
Bill Gates walczy z tytoniowym nałogiem
Abramowicz kupi Stocznię Gdańską?!
Gazprom odbuduje sportową potęgę Rosji
Najlepsze kraje dla biznesu według "Forbesa"
Prezes Ryanair: W klasie biznes zaoferujemy seks oralny w cenie biletu

Roman Abramowicz, jeden z...

Ale na ostatnim miejscu. A...

To nie tylko papierowe...

Rozczarowany giełdą?...

Jeśli uważnie prześledzimy...

To wygląda na ogólny trend...

"Jestem...