01.08.200812:55

Prezydent Rosji: nie będziemy już gnębić biznesu

Dymitr Miedwiediew
fot. AP

Nowy rosyjski prezydent Dymitr Miedwiediew powiedział w czasie pobytu w Obwodzie Smoleńskim, że "organy władzy powinny przestać gnębić biznes". Czy to zapowiedź nowego kursu w polityce Kremla?

Informacyjna Agencja Radiowa podała:

Wypowiedź prezydenta nastąpiła po słowach premiera Władimira Putina, który zarzucił dużej korporacji Mieczeł uciekanie od płacenia podatków w Rosji. Sprawą firmy zainteresował się Urząd Antymonopolowy i Prokuratura.

Akcje Mieczełu spadły o 30%. Ucierpiał na tym cały rosyjski rynek papierów wartościowych. Portal Gazeta.ru ocenił, że straty wyniosły 60 miliardów dolarów. Serwis napisał:

Taki brak profesjonalizmu i kompetencji Putina powinien był być zauważony przez Kreml, ale (...) powstało wrażenie, że prezydenta w kraju nie ma.

Wypowiedź Miedwiediewa miała więc przede wszystkim załagodzić sytuację i naprawić część szkód wywołanych przez szefa rządu. Prezydent najwyraźniej lubi bawić się w "dobrego glinę". Czy ta zabawa przekształci się w dojrzałą strategię polityczną, która wreszcie pchnie Rosję w kierunku normalnej gospodarki rynkowej?

Miedwiediew chętnie nadałby swojemu krajowi bardziej prozachodnie oblicze. Na razie jego ręce są jednak związane przez wciąż potężnego premiera. Być może jednak za rok - dwa, kiedy pozycja Putina zacznie słabnąć, prezydent wreszcie przeforsuje swoje pomysły.

wow

Czytaj także:

Donald Trump pokonany przez nawozowego oligarchę z Rosji

Gazprom odbuduje sportową potęgę Rosji

BP na wojennej ścieżce z Rosjanami

42 zakazane sektory rosyjskiej gospodarki

"Putin to biznesmen, dopiero potem polityk"

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl