22.07.200814:32

Najwięcej zarobili "byli". Jak tu nie wierzyć, że prezesi to tłuste koty

Marek Józefiak, były prezes TP SA
fot. AG
Kiedy menedżer zarabia najwięcej? Cały korporacyjny świat, od Nowego Jorku po Warszawę rządzi się tą samą paradoksalną zasadą: Najwięcej zarabia się tracąc pracę.

Czołowe miejsca w rankingu najlepiej zarabiających członków zarządu polskich spółek giełdowych, przygotowanego przez "Parkiet", zajmują byli prezesi. Najwięcej w zeszłym roku otrzymali:

1.

Marek Józefiak, były prezes Telekomunikacji Polskiej

6,444 mln zł

2.

Janusz Filipiak, prezes Comarchu

6,112 mln zł

3.

Zbigniew Canowiecki, były prezes Centrostalu Gdańsk

5,692 mln zł

4.

Jacek Kseń, były prezes Banku Zachodniego WBK

5,663 mln zł

5.

Sławomir Lachowski, były prezes BRE Banku

5,225 mln zł

6.

Józef Wancer, prezes Banku BPH

5,214 mln zł

7.

Eli Alroy, przewodniczący RN Globe Trade Centre

4,888 mln zł

8.

Zdzisław Chabowski, były prezes Dębicy

4,856 mln zł

9.

Anton Knett, były członek zarządu Banku BPH

4,693 mln zł

10.

Luigi Lovaglio, wiceprezes zarządu Banku Pekao

4,662 mln zł

Lider zestawienia Marek Józefiak z TP odszedł już w 2006 roku, ale odprawę dostał w zeszłym. I to tak wysoką, że bez kiwnięcia palcem stał się najlepiej zarabiającym menedżerem na GPW w zeszłym roku.

Najlepiej zarabiający pracujący członek zarządu - Janusz Filipiak - sam wypłaca sobie pensję, bo jest założycielem i głównym udziałowcem Comarchu.

Wśród członków zarządów znalazł się też przewodniczący rady nadzorczej Globe Trade Center Eli Alroy, który z wynikiem prawie 11 mln złotych zajął pierwsze miejsce w zeszłorocznym rankingu "Parkietu". Jak zauważa gazeta jego kontrakt przewiduje powiązanie zarobków z zyskami, jakie generuje GTC i ich dynamiką (w 2006 roku spółka miał ponad 780 mln zł zysku netto, a w ubiegłym ponad 840 mln zł).

Każdy, kto dowiaduje się o gigantycznych zarobkach menedżerów, zastanawia się, czy są one zasłużone.

Płace menedżerów spółek giełdowych są wysokie i jawne. Wysokie, gdyż wymagają wysokich kwalifikacji; powinny też wiązać się z zadaniami, odpowiedzialnością, wielkością spółki i jej wynikami. Jawne, ponieważ chodzi o pieniądze akcjonariuszy i interes rynku. A skoro są wysokie i jawne - budzą zainteresowanie i emocje.

[..] Nie ma miernika, ile powinni zarabiać piastuni konkretnej spółki, ani czy zarabiają "za dużo", "akurat", czy "za mało". Najczęściej warunki wynagradzania członków zarządu ustala rada nadzorcza, w każdej ze spółek odmiennie. Można bronić tej praktyki tezą, że każda spółka jest inna. Lecz rady nadzorcze nie działają w próżni. Decyzje w kwestii zarobków zarządu podejmowane są przez nie z uwzględnieniem stanowiska większych inwestorów.

Szczególny wpływ powinni tu wywierać inwestorzy finansowi. [...] Istnieje przekonanie, że prezesi są jak tłuste koty, które spijają śmietankę, leniwie wylegują się na piecu, a strącone - spadają na cztery łapy. Ten stereotyp straci rację bytu, jeżeli nareszcie zaczniemy egzekwować od menedżerów ciążącą na nich odpowiedzialność cywilną. Kiedy uderzymy ich po kieszeni, zrozumieją, za co dostają pieniądze - komentuje dla"Parkietu" Andrzej S. Nartowski, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów.

Nadchodzą ciężkie czasy i tej odpowiedzialność prezesów stanie się coraz cięższa.

bci

740 milionów złotych - czy to zasłużona kwota?

Najbardziej przedsiębiorczy pracownik 

Panie prezes zarabiają dużo więcej niż ich koledzy

Polscy szefowie zarabiają tyle co ich koledzy na Zachodzie

Steve Ballmer - najciężej pracujący miliarder na świecie

 

 

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl