
Kiedy największe banki nakręcały do granic absurdu finansową maszynę opartą o ryzykowne kredyty mieszkaniowe, agencje ratingowe dawały papierom wartościowym zabezpieczonym długiem najwyższe noty. Inwestorzy ufali im i traktowali superniebezpieczne instrumenty finansowe jako solidną inwestycję. Rok temu bańka pękła i świat pogrążył się w chaosie, który trwa do dzisiaj.
Podczas śledztwa SEC wychodzi na jaw, że analitycy, którzy mieli obiektywnie oceniać produkty bankowe mogli zawyżać rating, po to, aby zarobić więcej pieniędzy. W większości przypadków za rating danych papierów wartościowych płaci ich wydawca, np. bank.
Nadzór wskazał konkretne przypadki bezpośredniego zaangażowania. Przedstawiciele agencji obiecują poprawę.
bci
Zmarł miliarder i filantrop John Templeton
Coca-Cola: Nie wycofaliśmy się z Olimpiady Hitlera, nie wycofamy się i teraz

Dzisiaj i jutro w...

To wygląda na ogólny trend...

Swoje interesy prowadził...

Rozczarowany giełdą?...

Siedem lat temu powstał...

Pomysłów na robienie...

Asseco Poland chce...