O planach spółki Zbigniewa Drzymały pisze dzisiejszy "Parkiet":
Inter Groclin Auto nosi się z zamiarem sprzedaży jednego z trzech polskich zakładów - głównej fabryki w Grodzisku Wielkopolskim, zatrudniającej około 1,2 tys. osób. Do transakcji mogłoby dojść w przyszłym roku. W takim scenariuszu większość hal fabrycznych o powierzchni 40 tys. mkw. zostałaby przekształcona w magazyny lub wykorzystana do produkcji niezwiązanej z motoryzacją. Groclin mógłby dostać za zakład kilkadziesiąt milionów złotych.
Firma jest jednym z największych polskich eksporterów z branży motoryzacyjnej (80 proc. przychodów otrzymuje w euro). Silny złoty powoduje, że działalność w kraju jest nierentowna, dlatego Groclin pozbywa się aktywów, a produkcję z Polski przenosi na Ukrainę. Koszty robocizny, według szacunków spółki, są tam o połowę niższe niż u nas. Na razie Groclin ma tam jedną fabrykę, po wakacjach planuje otwarcie kolejnej.
Jak ustaliliśmy, dzisiaj Groclin podpisze umowę sprzedaży drużyny piłkarskiej Dyskobolia giełdowemu deweloperowi J.W. Construction. Transakcja może opiewać na kilka, maksymalnie kilkanaście milionów złotych.
Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie złoty nie przestaje się umacniać. Dodatkowego kopa dało mu dodatkowo zamrożenie kursu słowackiej korony, która już w styczniu zostanie zastąpiona przez euro. W rezultacie inwestorzy walutowi przerzucili się na swojego ulubionego ostatnio złotego.
Turystom gratulujemy, eksporterom współczujemy. Was pytamy o zdanie: kto następny po Groclinie?
bci