07.07.200812:03

Podwyższać ceny benzyny - znaleźliśmy argument. Czy słuszny?

Klaus Bachmann
Klaus Bachmann uświadomił nam, że droga ropa nie jest zła, fot. AG
Nie było łatwo. Wszyscy w redakcji Managerii byliśmy zgodni, że wysokie ceny ropy to katastrofa, ale poszperaliśmy i wyszperaliśmy: Astronomiczne ceny na stacjach to zbawienie dla ludzkości.


Redakcja Managerii w ramach oszczędności już dawno przesiadła się na rowery. Jednak mimo to ceny ropy doskwierają nam i nijak nie potrafimy dostrzec w zjawisku nic pozytywnego.

Całe szczęście są intelektualiści, którzy uświadomili nam, że drożyzna na stacjach jest zbawienna:

W całej Europie kierowcy się wściekają, gdy patrzą na ceny na stacjach benzynowych. W Hiszpanii kierowcy tirów blokowali przejścia graniczne, w Niemczech i w Polsce opozycja domaga się obniżenia podatków. Rząd się na razie nie ugiął - i dobrze, pisze na łamach "Gazety Opole" znany publicysta Klaus Bachmann.

I zaraz potem wyjaśnia:

Nie dlatego, że szczególnie lubię ten rząd, ale dlatego, że uważam, iż ceny paliw są jeszcze zbyt niskie. Jeśli nie będą wyższe, nigdy nie zmienimy swojego stylu życia - jak Amerykanie, którzy jeżdżą i latają dosłownie za grosze.

Dlaczego powinniśmy się zmienić?

1. Nie tylko ropa, ale i inne paliwa, to samo zło

Ropa za kilkanaście lat się wyczerpie. Posiadanie jej złóż dla większości krajów eksportujących okazało się przekleństwem, bo sprzyja korupcji, wzmacnia dyktatury i uzależnia gospodarkę od jednego produktu. U nas wahania cen ropy decydują o tym, czy możemy w weekend jechać nad jeziorko - tam decydują o dochodach całego kraju, o recesji i bezrobociu. Tak zwane ekologiczne paliwa - gaz, oleje roślinne - mają podobne skutki: uzależniają nas jeszcze bardziej od Rosji albo zmniejszają produkcję żywności i napędzają głód w krajach Trzeciego Świata i ceny u nas.

2. Auta hybrydowe to ściema

Hybrydy? Żadna alternatywa: mają arcyciężkie baterie, więc w jeździe poza miastem spalają odpowiednio więcej. A prąd skąd pochodzi? W Polsce akurat głównie z tradycyjnych elektrowni, które przyczyniają się do zanieczyszczenia środowiska. Dlatego wicepremier Pawlak, szpanując Priusem, pokazuje, że jest nowoczesny - ale ekologiczny nie jest. Gdyby wszyscy jeździli hybrydami, stałoby się to samo, co się stało, kiedy ludzie zaczęli kupować diesle albo przystosować auta do jazdy na gaz - cena by wzrosła.

3. Przemieszczanie się - po co to komu?

Problem nie polega na tym, czy palimy za dużo ropy i zużywamy za dużo prądu, lecz na tym, że jesteśmy za bardzo mobilni. W Europie i w Stanach mamy wręcz do czynienia z kultem mobilności. To się nie zmieni, dopóki litr paliwa - i za nim odpowiednio gaz, rzepak etc. - nie będzie kosztować tyle, że jego cena zmusi nas do zmiany przyzwyczajeń: do budowania ścieżek rowerowych, rozbudowy kolei, prywatyzacji poczty, korzystania z wideokonferencji w internecie i pracy na odległość. 5 zł za litr benzyny tego nie załatwi. Najpierw przemieszczanie się musi się stać prawdziwym luksusem.

Hmmm. Nie jesteśmy do końca pewni, co o tym sądzić. Z jednej strony cenimy sobie "kult mobilności", z drugiej miło byłoby wierzyć, że każda podwyżka cen przybliża nas do nowego, lepszego świata...

bci

Panie prezes zarabiają dużo więcej niż ich koledzy

Najbardziej i najmniej patriotyczne kraje świata. Polska w czubie

Dla nieuczciwych zarządzających funduszami nawet śmierć nie jest ucieczką

POTworna cyfryzacja odłączy nam telewizję?

 

 

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl