03.07.200812:11

Dla nieuczciwych zarządzających funduszami nawet śmierć nie jest ucieczką

To historia z morałem. Śmierć nie jest ucieczką dla nieuczciwych menedżerów funduszy inwestycyjnych. Szczególnie, jeśli została sfingowana.


Samuel Israel III wykiwał inwestorów, upozorował samobójstwo, ukrywał się przed policją, ale w końcu zdecydował się powiedzieć prawdę, za namową swojej mamy.

W czerwcu nad rzeką Hudson znaleziono jego samochód. Na masce widniał napis: "samobójstwo jest bezbolesne". Policja znalazła w stacyjce kluczyki oraz opakowanie pigułek nasennych.

Jednak detektywi szybko zorientowali się, że samobójstwo było sfingowane. Rozpoczęły się poszukiwania.

Wczoraj po miesiącu ukrywania się Israel oddał się w ręce policji. Jak powiedział funkcjonariuszom, zdecydował się na to po rozmowie telefonicznej z matką.

Szanowana rodzina przedsiębiorców z Nowego Orleanu nie mogła się pogodzić, że jej członek jest zbiegiem poszukiwanym przez władze federalne w całym kraju.

Teraz Israel spędzi wiele lat w więzieniu. Za defraudację 450 milionów dolarów po upadku swojego funduszu sąd skazał go na 20 lat.

Prawnik reprezentujący 20 poszkodowanych przez Bayou Group inwestorów podsumował:

Może i jest przestępcą, ale przynajmniej posłuchał swojej mamy

bci

Manageria poleca:

POTworna cyfryzacja odłączy nam telewizję?

Ekspaci do domu. Ropa jest nasza

Amerykanie będą mieli bilionową dziurę budżetową?

Karkosik spłoszony spadkami na giełdzie


 

 


 

 

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl