01.07.200811:40

Karkosik spłoszony spadkami na giełdzie

Roman Karkosik
fot. AG

Bessa trwa już od roku. To przez nią skurczyły się portfele największych inwestorów - Romana Karkosika, Elżbiety Sjöblom czy Macieja Niebrzydowskiego. Drobni ciułacze dawniej skoczyliby za giełdową elitą w ogień. Teraz są bardziej ostrożni.

Trwająca prawie rok bessa strąciła z piedestału wielu inwestorów, za którymi nie tak dawno drobni inwestorzy szli jak w dym. Roman Karkosik, Elżbieta Sjöblom i Maciej Niebrzydowski, Krzysztof Moska, Piotr Wiaderek i Mariusz Patrowicz. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu byli giełdowymi szczupakami. Teraz przypominają spłoszone płotki - pisze "Puls Biznesu".

Teraz Roman Karkosik, jak pisze gazeta, zamierza zrestrukturyzować swoje imperium. Na czym będą polegać zmiany? Prawdopodobnie na sprzedaży cenniejszych, czyli łatwiejszych do upłynnienia aktywów.

Podobne posunięcia wykonują inni inwestorzy:

Krzysztof Moska zmniejszył zaangażowanie w Novicie. Twierdzi, że nie może się przebić ze swoją koncepcją rozwoju firmy (tak było już zresztą w kilku innych przypadkach, m.in. w Novicie).

Mariusz Patrowicz nie jest zaś w stanie pokonać formalności, związanych z przeprowadzeniem emisji i splitu w Fonie i Atlantisie, a Piotr Wiaderek bez podania przyczyn wycofał się z inwestycji w Ponar i Relpol. Cicho jest też o Macieju Niebrzydowskim i Elżbiecie Sjöblom, a coraz większe straty ich Stormmu to także konsekwencja rozczarowania, jakim jest Jago i (w mniejszym stopniu) Gant.

Optymistyczne zapowiedzi inwestorów nie znalazły pokrycia w rzeczywistości. Tylko trzy spółki - Alchemia, Novita i Hygienika - są faktycznie w lepszej kondycji niż rok temu, gdy znani gracze kusili drobnych ciułaczy obietnicami kosmicznych zysków. Większość firm popadła w stagnację lub wręcz przeżywa kryzys. Gazeta dodaje:

Rozczarowanie jest tym większe, że wiele z opisywanych firm w ostatnich latach otrzymało pokaźny zastrzyk finansowy z emisji akcji z prawem poboru. Przez długi czas był to zresztą dodatkowy impuls do windowania notowań. Dziś próżno szukać przykładów efektywnego wykorzystania powierzonych funduszy. Skrajnie negatywnymi bohaterami są tu Hutmen, Skotan i Jago. Nic więc dziwnego, że ich akcje przez rok straciły na wartości po kilkadziesiąt procent - pisze "Puls Biznesu".

wow

Czytaj także:

Roman Karkosik stawia na grunty

Czarnecki zarobił najwięcej w 1. kwartale

Roman Karkosik tonie czy ktoś chce go utopić?

Sobieski w tarapatach. Czy Tryliński uratuje wódczanego giganta?

Minister Grad przejął radę nadzorczą Orlenu

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl