23.06.200810:18

Piramida finansowa: Jak (znowu) nabrać Polaków na grube miliony

piramida, ludzka piramida
fot. iStockphoto
Rozczarowany giełdą? Zbuduj swoją piramidę finansową i zarabiaj. Manageria sporządziła krótki poradnik opisujący, jak zbudować własny intratny biznes.


Głośno ostatnio o kolejnej piramidzie finansowej, która "oszukała" swoich uczestników, tym razem z Gdańska.

Pewnie już wszyscy czytali, więc tylko wspomnimy: uczestnicy płacą "kaucję", coś tam w zamian dostają (tym razem naklejki na samochody) i czekają na zyski. Zyski, zwykle wiązane ze sprzedażą uczestnictwa w systemie kolejnym osobom stanowią część kaucji, ale mają płynąć regularnie, a nawet być coraz większe. System działa dopóki znajdują się nowi uczestnicy, bo to ich wpłaty finansują całą imprezę.

Listę obecnych w Polsce systemów sprzedaży lawinowej, tych już upadłych i tych nadal działających można znaleźć tutaj

Szwindel z podniesioną przyłbicą

 

W wypadku trójmiejskiej piramidy trudno nawet mówić o wykorzystaniu naiwności Polaków. Na forach internetowych, zaraz po pojawieniu się firmy niektórzy użytkownicy wyjaśniali schemat działania tej piramidy. Co więcej, na stronie biznesforum.pl jeden z użytkowników wyliczył, kiedy system się zawali i nie pomylił się nawet o tydzień. wygląda na to, ze wielu uczestników systemu świadomie ryzykowało, licząc na to, że zyskają na wpłatach kolejnych uczestników. Z pewnością części z nich to się udało.

Naprawdę poszkodowani są zatem jedynie pracownicy firmy, którzy nie mieli odprowadzanego ZUS i nie otrzymali ostatnich wypłat ani odpraw. Co więcej to oni zapewne będą musieli tłumaczyć się za prezesa firmy, który zniknął z pieniędzmi.

Podobnie jak na Węgrzech, także w Polsce działały dwie siostrzane firmy proponujące ten sam schemat piramidy. Po zamknięciu Pier&Gio, ludzie nadal mogą topić swoje pieniądze w systemie elFueGo. Dość zabawne jest motto tej piramidy, cytat z Machiavellego: "Każde działanie niesie ze sobą ryzyko, ostrożność zatem nie na unikaniu niebezpieczeństw polega (co jest niemożliwe), ale na szacowaniu ryzyka i zdecydowanym działaniu".

Jeśli jesteś na szczycie tej piramidy, to możesz zarobić faktycznie sporo. Ten system finansowy nazywa się też "sprzedażą lawinową" - niestety tak samo, jak w wypadku lawiny, bardzo kiepsko jest znaleźć się na jej dnie. Raczej nie ma wtedy szansy na odzyskanie nawet części wpłaconych pieniędzy.

W Polsce największe piramidy finansowe to jak dotąd Skyline i Tytan.

Jak stworzyć własną piramidę, poradnik krok po kroku:

 

1. Wymyśl śmieszną nazwę dla swojej firmy. Może być Polska Droga, Kawa Życia, albo zupełny odjazd - np. coś w języku Eskimosów. Wzoruj się na najlepszych.

2. Wymyśl swój produkt. Lepiej niech będzie trwały, pamiętaj, że ktoś może chcieć to zwrócić za pół roku i nie możesz mu odmówić. Herbata, detergenty, odkurzacz, garnek, kołdra ale też np. budowa stron internetowych z szablonu - to dobre i sprawdzone pomysły.

3. Bardzo dobry regulamin i system prowizji. Obmyśl to bardzo dokładnie i porozmawiaj z prawnikiem. Tak naprawdę to system prowizji decyduje o sukcesie, sprzedać można wszystko, trzeba tylko chcieć.

4. Historia produktu. Musisz wymyślić dlaczego Twój produkt jest najlepszy i nie można go kupić w sklepie. Większość znanych nam MLM obiecuje zdrowie, długie życie, piękny wygląd i wszystko to bez wysiłku, za jedyne ileś tam złotych. Słyszałem już o odkurzaczach wentylujących kopalnie, garnkach odsysających tłuszcz, materacach leczących najcięższe choroby - naprawdę nie musisz się krępować, wygląda na to, ze zmotywowani wizją ogromnych prowizji ludzie wierzą w cokolwiek.

5. Pierwsi sprzedawcy. Niestety musisz zacząć od ludzi, którzy ci ufają. Dlatego żeby zostać milionerem najpierw musisz oszukać swoich znajomych. Powiedz im to wszystko co wcześniej wymyśliłeś. Jeśli choć 1 z 10 Twoich znajomych nie wyśmieje Cię i kupi Twój produkt, a potem nadal będzie chciał z tobą rozmawiać, to gratulujemy. Twoja piramida już działa. Być może zarobisz miliony.

6. Zastanów się, co zrobiłeś / zrobiłaś, i oddaj pieniądze, wszystkim, których udało ci się nabrać. Nie zapomnij wszystkich przeprosić

 

Przodownik Lech Grobelny

Pierwszą i najsłynniejszą piramidą finansową w Polsce była BKO (Bezpieczna Kasa Oszczędnościowa) założona przez Lecha Grobelnego. W tym wypadku nie zarobił chyba nikt.

Sam Grobelny po wyjściu z aresztu (nigdy nie został prawomocnie skazany, jednak przesiedział za kratami 5 lat), zginął zasztyletowany na warszawskim Targówku. Przed BKO był zaś naprawdę bogaty, był bowiem właścicielem studia fotograficznego sprzedającego w masowych ilościach portrety Jana Pawła II. BKO zgromadziła i w niewyjaśnionych okolicznościach straciła ponad 25 miliardów starych złotych, odzyskano tylko 7 miliardów.

Inna ciekawa historia to Skyline. Ta piramida była klonem działającej w Niemczech piramidy World Trading System. W 1993 roku WTS wprowadził do Polski Mariusz K. System zawalił się w Niemczech już dwa lata później, ale obrotny polski biznesmen szybko stworzył nową piramidę pod nazwą Skyline. Do 1997 roku udało mu się dzięki niej zgromadzić aż 4,5 mln marek niemieckich. Jak widać na piramidzie można nieźle zarobić.

Mariusz K. nie zdążył jednak skorzystać ze swoich pieniędzy. Zamordowała go Violetta Z. kochanka i właścicielka konta (Mariusz K. nie mógł nim zarządzać sam ze względów podatkowych jako obywatel Niemiec). W czerwcu 2000 roku morderczyni została skazana na 15 lat więzienia. Między aresztowaniem a morderstwem zdołała wydać milion marek, pozostałe pieniądze czekają na nią w luksemburskim banku.

Co ciekawe ani BKO, ani Skyline nie zostały uznane za nielegalne. Dopóki informacje o schemacie są przedstawiane rzetelnie, nie można stwierdzić, że o oszustwo lub wyłudzenie.

Dopiero od 2002 roku organizowanie systemu sprzedaży lawinowej uznaje się za czyn nieuczciwej konkurencji. Zakazane jest proponowanie nabycia towarów lub usług przez składanie obietnicy zysku w zamian za nakłonienie do takiego samego zakupu kolejnych osób, które też miałyby uzyskać podobne korzyści materialne.

System argentyński - równie zabójczy, co włoski w futbolu

Zakazany jest też tzw. system argentyński. System argentyński, to sposób zakupów na raty, polegający na współfinansowaniu przez uczestników pożyczek. Zbieramy np. 100 osób, które chcą kupić sobie samochód. Wszystkie wpłacają miesięczne raty. Z wpłaconych pieniędzy część trafia do organizatora systemu, zaś za resztę kupuje się tyle aut na ile starczyło składki. System trwa do momentu, kiedy ostatnia osoba dostanie samochód. Wszystko pięknie, ale ta ostatnia osoba wpłaciła już wszystkie raty, za każdym razem płacąc organizatorowi. Taniej wyszedłby ją kredyt w banku czy zwykłe odkładanie do skarpety. Ten system rodzi tak wiele patologii, że jest zakazany na mocy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

No dobrze drogi czytelniku, wiesz już, że system jest nielegalny. Wiesz, że założenie piramidy może oznaczać bardzo szkodliwy dla zdrowia, zimny metalowy przedmiot w Twoim ciele.

Ale wiesz też, że zwykle założyciel piramidy zarabia ogromne pieniądze. Może wiec mimo wszystko warto spróbować? Znany mentor biznesu, Robert Kiyosaki, uważa, że uczestnictwo w takich systemach nie jest złe samo w sobie. Kształci samodzielność, samozaparcie i łączy się z rozwijaniem nowych znajomości. Jeśli nie odpowiada Ci sprzedawanie niczego, możesz znaleźć niszę w sprzedaży w systemie Multi Level Marketing, czyli marketingu sieciowym.

To naprawdę ogromne pieniądze. Na pewno nie są ci obce takie nazwy Amway, Akuna, Herbalife, Zepter czy Oriflame. W tych systemach po zapłaceniu opłaty startowej dostajesz namacalny produkt (np. odkurzacz albo zestaw kosmetyków czy jakieś bliżej nieokreślone ziółka). Dlatego prawo zezwala na taką sprzedaż, zakładając, że skoro coś dostajesz za swoje pieniądze i masz zamiar to dalej sprzedawać, to chyba nic nie tracisz. Żeby być w zgodzie z prawem, system musi też zagwarantować, że odkupi od rezygnującego z systemu swoje produkty za 90% ceny sprzedaży. Cena tych produktów nie może też "rażąco" odbiegać od rynkowej podobnych produktów.

Nie będziemy tu oceniać przydatności sprzedawanych w ten sposób rzeczy, aby nie podzielić losu reżysera Henryka Dederko. Możemy jednak powiedzieć Ci, że nie warto dołączać do dużych systemów. Miliony zgarniają tylko ci, którzy zbudują pod sobą piramidę. Raczej nie odczujesz specjalnej różnicy jakościowej między produktem z sieci MLM a takim ze zwykłego sklepu. Trzeba pamiętać, że osiągnięcie kolejnych poziomów rozwoju piramidy jest nierealne - system o 13 poziomach zaczynający od 6 uczestników przekroczyłby populację Ziemi. Wszystkich mieszkańców USA starcza jedynie na 11 poziomów takiej piramidy.
Jeśli więc słyszałeś już od kogoś o danej sieci, zapomnij, na pewno rozmawiał o tym ze wszystkimi znajomymi i to on będzie milionerem.

Możesz jednak poszukać jakiegoś MLM nieobecnego w Polsce, lub stworzyć własny korzystając z naszego poradnika. To banalnie proste.

Piotr Wrzosiński

Aktualizacja: W pierwszej opublikowanej wersji artykułu wkradł się błąd - zamiast odnośnika do tekstu o piramidach finansowych zamieszczonego w serwisie heise Online, umieściliśmy jego nazwę jako jednej z "piramid" działających w Internecie. Oczywiście heise Online jako serwis informacyjny jedynie ostrzegał przed podobnymi systemami. Za pomyłkę przepraszam.

Jak przejąć Yahoo!? Wystarczy kupić jego pracowników

Właściciel Gadu-Gadu i Allegro napędza inflację w Chinach?

Zagraniczne firmy zaczynają bać się Polski, przyczyną nie są przepisy, tylko...

Władze USA chcą kontrolować giełdę

Mike Duke wprowadzi Wal-Marta do Polski?

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii
Najczęściej czytane

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl