19.06.200811:29

Zagraniczne firmy zaczynają bać się Polski, przyczyną nie są przepisy, tylko...

UOKiK sprawdza, czy PZU bezprawnie żąda składek OC po zerwaniu umowy
fot. AG
Zmienne prawo i słaba infrastruktura to poważne problemy zagranicznych inwestorów działających w Polsce, ale nie największe. Bezpośrednie inwestycje może zarżnąć... brak pracowników.

"Rzeczpospolita" napisała:

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Polska przegrała wyścig o fabrykę Mercedesa przede wszystkim z powodu szybko rosnących kosztów pracy, nieproporcjonalnie już wysokich w stosunku do wydajności. Nasz rynek pracy przysparza coraz większych problemów także tym koncernom, które zainwestowały w Polsce wcześniej - takie wnioski płyną z ankiety, którą przeprowadziliśmy wśród największych firm międzynarodowych doradzających potencjalnym inwestorom.


Agnieszka Tałasiewicz i Krzysztof Rybiński z Ernst & Young powiedzieli gazecie:

Jeżeli chcemy utrzymać wysokie tempo napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych w długim okresie, musimy radykalnie zmodyfikować system edukacji i sposób funkcjonowania wyższych uczelni.


Polska nie jest już krajem rozwijającym się. Koszty pracy odgrywają coraz mniejszą rolę. Ważniejsze stają się kwalifikacje, infrastruktura (także naukowo-badawcza) i współpraca z uczelniami. Tylko w ten sposób można zbudować nowoczesną gospodarkę opartą na wiedzy. Tymczasem:

Inwestorzy mają obawy związane z niedostatecznym dostosowaniem systemu szkolnictwa do zmieniających się wymogów rynku. Zwracają również uwagę na słabą w naszym kraju znajomość języków obcych, zwłaszcza u pracowników średniego i niższego szczebla - przyznaje Aleksander Kwiatkowski, prezes AT Kearney.


Polska wypada marnie w kwestii badań i rozwoju. Sebastian Mikosz, starszy menedżer w Deloitte, wyjaśnia:

Wydatki państwa na ten cel są znikome, mniejsze niż roczny zysk KGHM. A przecież musimy zabiegać o inwestycje innowacyjne, zaawansowane technologicznie. Wyniki prac ośrodków badań i rozwoju często są widoczne dopiero po kilku latach. Dlatego już teraz trzeba w nie inwestować.


Dużym problemem jest wzrost płac szybszy od wzrostu wydajności. No i oczywiście administracja:

Aby załatwić jedną sprawę, należy odwiedzić kilka lub kilkanaście stanowisk urzędniczych. Nadzwyczajne przykładanie wagi do spraw formalnych i praktycznie znikome zainteresowanie sprawami merytorycznymi budzi zdziwienie inwestorów - wytyka Adam Żołnowski, wicedyrektor działu usług doradczych w PricewaterhouseCoopers.

wow

Lachowski mile widziany w PKO

Texas Holdem - poker dla zawodowców

AP walczy z blogami, czy PAP też zabroni korzystania ze swoich depesz?

100 najbogatszych Polaków 2008 - powrót Jana Kulczyka

Szef AIG wyrzucony z pracy!

 

 

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl