
Według "Financial Times" gigant jest przede wszystkim zainteresowany Rosją, a także "sąsiednimi krajami" (do których zalicza się również Polska). Pewne jest wejście Wal-Martu do Indii, gdzie razem z Bharti Enterprises już w 2009 roku zostanie uruchomiona pierwsza sieć sklepów.
Nowa inicjatywa amerykańskiej korporacji jest odpowiedzią na prognozowane spowolnienie gospodarcze w USA. Ameryka nie potrzebuje kolejnych megasklepów, w których specjalizuje się Wal-Mart. Za granicą jest zaś sporo do zrobienia, szczególnie w krajach rozwijających się (3/4 obrotów WM jest wciąż generowanych w USA).
Wal-Mart po raz pierwszy zainwestował poza Stanami Zjednoczonymi w latach dziewięćdziesiątych - między innymi w Meksyku i Korei Południowej. Ten drugi projekt zakończył się spektakularną klapą.
Teraz za międzynarodową strategię odpowiada Mike Duke, wiceprezes, szef operacji zagranicznych od 2005. Duke podjął trudną decyzję o wycofaniu się z Korei. Wiceprezes giganta powiedział:
Zasługą Duke'a było rozwinięcie działalności w Ameryce Łacińskiej, Kanadzie czy Chinach, jak również przejęcie japońskiej sieci Seiyu. Szef operacji zagranicznych wymyślił także wieloformatowy model działalności na rynkach rozwijających się - Wal-Mart zaczął otwierać nie tylko hipermarkety, ale także małe sklepy.
I tylko taka strategia przyniosłaby korporacji sukces nad Wisłą. Duże miasta są już skolonizowane przez takie sieci jak Carrefour czy Tesco. W mniejszych ośrodkach pozostało jeszcze sporo miejsca. Ale tam nie opłaca się budować wielkich hal. Dlatego nawet jeśli Wal-Mart wejdzie do Polski nie powstaną "supercentra" z których gigant słynie za oceanem.
wow

Pochodzącą z Kolumbii...

Niedaleko stąd w czeskiej...

Mało znana firma finansowa...

Gdańska stocznia Sunreef...

Roman Abramowicz, jeden z...

Liczba Chińczyków, którzy...

Polska służba zdrowia...