
Dwaj rywale w wyścigu do fotela prezydenckiego - John McCain i Barack Obama - przedstawili Senatowi swoje zeznania finansowe.
Okazało się, że przywódca Republikanów może mieć nawet pół miliona dolarów długu. To nie koniec. Państwo McCain zadłużyli się na bardzo kosztownych kartach kredytowych. Muszą płacić od pokaźnego debetu nawet 17 proc. odsetek.
Czy jak klasyczni Amerykanie zagalopowali się w wydatkach. Tylko co kupili? Plazmę, samochód, nowy dom, czy kilka procent głosów członków partii w wygranych przez McCaina wyborach.
Przychody pani McCain pochodzą głównie z inwestycji. Ma pokaźnie udziały w browarze Anheuser-Busch, który niedawno został przejęty, dzięki czemu wartość akcji skoczyła. Udało się też jej z zyskiem sprzedać w zeszłym roku ziemię.
Państwo Obama obłowili się na sprzedaży dwóch książek Baracka - "Dreams From My Father" i "The Audacity of Hope". Zarobili na nich ponad 4 miliony dolarów. Część z tych pieniędzy wpłacili na fundusz walutowy.
Na swoich książkach John McCain zarobił jedynie 176 tys. dol.
Taplin dostrzega też istotne różnice w podejściu do pieniędzy obu rodzin:
Interesujące. Czy domowe budżety przełożą się na budżet USA?
bci, wypatrzone na boingboint.net

Roman Abramowicz, jeden z...

Ale na ostatnim miejscu. A...

To nie tylko papierowe...

Rozczarowany giełdą?...

Jeśli uważnie prześledzimy...

To wygląda na ogólny trend...

"Jestem...