09.06.200812:42

BP na wojennej ścieżce z Rosjanami

fot. AG
Zaostrza się spór o zarządzanie projektem TNK - BP, wspólną inicjatywą grupy rosyjskich oligarchów i brytyjskiego koncernu BP.


Szef TNK - BP Robert Dudley musiał bronić swojego stanowiska podczas spotkania udziałowców w ostatni weekend. Rosjanie zarzucili prezesowi, że reprezentuje jedynie interesy giganta z Wysp.

Główny zarzut dotyczył spraw kadrowych. W TNK - BP rządzą bowiem menedżerowie przysłani przez BP z zagranicy. Dudley bronił tej strategii wyjaśniając, że korzysta na niej "cały sektor paliwowy w Rosji".

Do przejęcia TNK - BP przymierza się wszechmocny Gazprom. Gdyby wykupił wszystkie rosyjskie udziały, kontrolowałby dokładnie połowę projektu. A jeśli BP zdecydowałoby się na zmniejszenie zaangażowania, mogłoby utracić jakąkolwiek kontrolę.

Jak długo wytrzyma Dudley? W ciągu ostatnich miesięcy Amerykanin poznał znaczenie wyrażenia "Dziki Wschód". Jego biuro zostało kilkakrotnie przeszukane przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, wszczęto śledztwo mające wyjaśnić rzekome oszustwa podatkowe.

Eksperci twierdzą, że nękanie ekipy Dudleya to część strategii Kremla nakierowanej na oddanie projektu w ręce Gazpromu. Gigant już rok temu przejął część operacji TNK - BP.

wow

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl