03.06.200812:59

Soros: to inwestorzy są winni cenom ropy

fot. AP
Znany inwestor George Soros ma wystąpić dziś przez amerykańskimi parlamentarzystami. "Financial Times" uzyskał roboczą wersję jego przemówienia. Soros ostrzeże przed paliwową bańką spekulacyjną.

 

Zdaniem Sorosa wzrost cen ropy jest skutkiem "kilku czynników o fundamentalnym znaczeniu". Najważniejszym z nich jest pęd instytucji inwestycyjnych w kierunku rynku kontraktów terminowych. Soros twierdzi, że fundusze kreują w ten sposób bańkę spekulacyjną.

W transkrypcie przemówienia czytamy:

Uważam, że mamy obecnie do czynienia z sytuacją podobną do tej, która doprowadziła do krachu na giełdzie w 1987 roku. W obu przypadkach instytucje dążą do wyprowadzenia rynku z równowagi. Jeśli teraz, tak jak dwie dekady temu, fundusze nagle zdecydują się na wyjście dojdzie do katastrofy.

Wypowiedzi Sorosa, prezesa jednego z największych na świecie funduszy hedgingowych, na pewno zaognią debatę na temat wpływu spekulantów na rosnące ceny żywności i ropy. Władze generalnie powstrzymują się przed oskarżaniem inwestorów - zrzucają winę na popyt oraz problemy z zaopatrzeniem.

Ale coraz częściej pojawiają się wypowiedzi, że to giełda ponosi odpowiedzialność za drożyznę. Soros nie jest pierwszy. Pisaliśmy już o tym tutaj.

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Galeria Managerii

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl