"Puls Biznesu" napisał:
8% skok zyskowności i dwucyfrowe wzrosty w każdej linii biznesowej - tak prezentują się wyniki finansowej grupy Leszka Czarneckiego. W rodzinie Getin Holding najbardziej wyróżniła się TU Europa. Ubezpieczyciel ma coraz większy udział w zyskach holdingu - wzrósł z 12% na koniec roku do 15%.
W Noble Banku dynamika zysków wyniosła prawie 50% (r/r). W tyle nie pozostaje deweloperski biznes inwestora. Dla LC Corp miniony kwartał zaowocował pierwszymi zyskami ze sprzedaży mieszkań osiedla Przy Promenadzie.
Znacznie gorzej miewa się Roman Karkosik. Z ośmiu giełdowych spółek, które kontroluje, żadna nie poprawiła zysku netto. Największe kłopoty miał pion chemiczno-metalurgiczny, w który uderzyły
wysokie ceny miedzi i energii oraz mocny złoty.
Fundusze Midas i Krezus także traciły grunt pod nogami:
Pierwszy z funduszy inwestuje w projekt komórkowy, a drugi ma większość aktywów ulokowanych w akcjach spółek z grupy Karkosika, które od wielu miesięcy tanieją. Zaskoczył tylko słabszy zysk Alchemii, która powiększyła przecież grupę o dużą i rentowną Hutę Bankową.
Pomiędzy Czarneckim a Karkosikiem znalazł się Ryszard Krauze:
Pozytywnie zaskoczył Petrolinvest. Poprawił przychody i zyski. Blado pod względem zysku netto wypadł z kolei Bioton, biotechnologiczna grupa Krauzego. Słaby dolar kosztował ją ponad 26,5 mln zł.
Leszek Czarnecki jest obecnie na fali. W marcu powrócił do rady nadzorczej Getin Holdingu i od razu zaczął mówić o przejęciach. Zaznaczył także, że nie zamierza sprzedawać żadnej części grupy.
wow/"PB"