
Paulson razem z szefem Fed Benem Bernanke oraz przewodniczącym SEC Christopher spotkali się, żeby uradzić, co trzeba zrobić, aby kryzys hipoteczny już nigdy się nie powtórzył.
Panowie zgodzili się, że aby poradzić sobie z nowymi produktami hipotecznymi i najnowszymi osiągnięciami inżynierii finansowej na Wall Street, konieczne jest wprowadzenie nowych standardów. Oto propozycje:
Chodzi o to, by już więcej nie powtórzył się ten sam scenariusz: najpierw rozdano kredyty dziesiątkom milionów Amerykanów, których na nie nie było stać. Potem banki wymieniały się nimi w wielkich pakietach. Agencje ratingowe im przyklaskiwały dając ryzykownym produktom finansowym najwyższe noty. Gdy ceny mieszkań przestały rosnąć, finansowa bańka pękła z hukiem. USA grozi recesja.
Czy propozycje was przekonują? Nas w Managerii nie. Zwłaszcza, że jak podkreśla szacowne grono to tylko sugestie bez jakiejkolwiek mocy wiążącej, do których prawodawcy, agencje ratingowe, banki i inni mogą się dostosować z własnej woli.
A jednak inwestorzy posłuchali i główne indeksy wesoło poszły w górę, a 'przesłanie Paulsona" stało się biznesowym newsem dnia.
Dziwne? Niekoniecznie. Trzej wyżej wspomniani panowie zasiadają w Grupie Roboczej ds. Rynków Finansowych (Working Group on Financial Markets). Sam Paulson jest jej przewodniczącym. Uważni czytelnicy Managerii wiedzą, kto za tą grupą stoi.
Plunge Protection Team działa coraz bardziej otwarcie. Wciąż jednak grupa robocza musi wymyślać nowe "plany ratunkowe", "kodeksy dobrego postępowania", itp. Nie może wprost powiedzieć: "Nie martwcie się, mamy nieograniczone środki i nie pozwolimy giełdzie załamać się". Wtedy wszystko byłoby jasne.
bci

Dzisiaj i jutro w...

To wygląda na ogólny trend...

Swoje interesy prowadził...

Rozczarowany giełdą?...

Siedem lat temu powstał...

Pomysłów na robienie...

Asseco Poland chce...