14.03.200807:33

Paulson pociągnął indeksy za uszy: Słowa które leczą

Henry Paulson
fot. AP
Amerykańska giełda zaczęła wczorajszy dzień fatalnie. Jednak wystąpienie sekretarza skarbu Henry'ego Paulsona tchnęło wiarę w serca inwestorów. Jak on to robi?


Paulson razem z szefem Fed Benem Bernanke oraz przewodniczącym SEC Christopher spotkali się, żeby uradzić, co trzeba zrobić, aby kryzys hipoteczny już nigdy się nie powtórzył.

Panowie zgodzili się, że aby poradzić sobie z nowymi produktami hipotecznymi i najnowszymi osiągnięciami inżynierii finansowej na Wall Street, konieczne jest wprowadzenie nowych standardów. Oto propozycje:

- instytucje stanowe i federalne powinny zaostrzyć monitoring udzielających kredyty;

- konieczne jest wprowadzenie wysokich standardów licencjonowania pośredników sprzedających hipoteki;

- agencje ratingowe, takie jak Standard and Poor's, Moody's czy Fitch, muszą poprawić jakość "swoich wpływowych raportów" oceniających ryzyko poszczególnych papierów wartościowych;

- banki wymieniające się pakietami hipotek powinny sumiennie informować o tym inwestorów;

Chodzi o to, by już więcej nie powtórzył się ten sam scenariusz: najpierw rozdano kredyty dziesiątkom milionów Amerykanów, których na nie nie było stać. Potem banki wymieniały się nimi w wielkich pakietach. Agencje ratingowe im przyklaskiwały dając ryzykownym produktom finansowym najwyższe noty. Gdy ceny mieszkań przestały rosnąć, finansowa bańka pękła z hukiem. USA grozi recesja.

Czy propozycje was przekonują? Nas w Managerii nie. Zwłaszcza, że jak podkreśla szacowne grono to tylko sugestie bez jakiejkolwiek mocy wiążącej, do których prawodawcy, agencje ratingowe, banki i inni mogą się dostosować z własnej woli.

A jednak inwestorzy posłuchali i główne indeksy wesoło poszły w górę, a 'przesłanie Paulsona" stało się  biznesowym newsem dnia.

Dziwne? Niekoniecznie. Trzej wyżej wspomniani panowie zasiadają w Grupie Roboczej ds. Rynków Finansowych (Working Group on Financial Markets). Sam Paulson jest jej przewodniczącym. Uważni czytelnicy Managerii wiedzą, kto za tą grupą stoi.

Plunge Protection Team działa coraz bardziej otwarcie. Wciąż jednak grupa robocza musi wymyślać nowe "plany ratunkowe", "kodeksy dobrego postępowania", itp. Nie może wprost powiedzieć: "Nie martwcie się, mamy nieograniczone środki i nie pozwolimy giełdzie załamać się". Wtedy wszystko byłoby jasne.

bci

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl