
Kolejna już próba zaistnienia w internecie może się udać, bo Polsat zatrudnił prawdziwego fachowca. Marcin Pery (na zdjęciu obok), wcześniej wiceprezes i dyrektor ds. strategii i rozwoju Gemiusa (czołowej firmy zajmującej się badaniami polskiego internetu), zna sieć od podszewki. Jego pierwszym projektem ma być przygotowanie transmisji online z Euro 2008.
To nie są pierwsze przymiarki Polsatu do walki o silną pozycję w internecie. W 2000 roku Polsat razem z TP Internet i dwiema innymi spółkami założył TPIP. W informacjach prasowych szumnie nazywano TPIP polskim odpowiednikiem fuzji TimeWarner i AOL-u.
Spółka miała oferować usługę, którą teraz TP oferuje samodzielnie pod nazwą Livebox, czyli integrację szerokopasmowego internetu, usługi video na życzenie (VOD), telefonii oraz telewizji. Niestety w 2000 roku było na to jeszcze za wczesnie.
W świecie WWW Polsat ciągle dryfował miedzy dwoma portalami - z jednej strony Interią w której wyświetlane są treści związane z produkcjami telewizji Solorza, z drugiej zaś z Wirtualną Polską, z którą wspólnie opracowywano serwisy informacyjne. W 2007 roku także Gazeta.pl zaczęła korzystać z materiałów filmowych oferowanych przez Polsat.
Plotki z rynku mówią, że Polsat marzy też o własnym portalu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kupuje mniejsze spółki internetowe, których jeszcze nie przejęli inni duzi gracze.
Kancelaria prawnicza Chajec, Don-Siemion & Żyto kupiła właśnie portal Gery.pl oraz wortal technologiczny frazpc.pl. Nasze źródła podają, że działa na zlecenie Polsatu.
Polsat nie chce komentować doniesień: - Jest zbyt wcześnie, abyśmy szczegółowo rozmawiali na temat projektu pana Perego. W najbliższym czasie podamy szczegóły - mówi nam rzeczniczka Polsatu Katarzyna Wyszomirska.
Związki Solorza z wrocławskim portalem to pamiątka po starej inwestycji Elektrimu w Poland.com. Gery.pl przejęło pozostałości po upadku portalu. W tej chwili portal ma około 16 proc. zasięgu i od głównych graczy dzieli go przepaść.
Polsat rozwija tez swoje własne witryny produktowe. W 2007 roku wystartowała nowa strona platformy satelitarnej Cyfrowy Polsat, przygotowana we współpracy z Interią i dwiema agencjami interaktywnymi. To na bazie tej witryny ma być udostępniana telewizja online. Dekodery Cyfrowego Polsatu są już w ponad 2 milionach gospodarstw domowych. W tym roku spółka planuje udostępnić swoim użytkownikom także dostęp do Internetu i telefonię.
Czy posiadanie czwartej w Europie i największej w regionie platformy satelitarnej może przynieść Solorzowi pierwszy internetowy sukces? Raczej nie, ponieważ technologia łącza satelitarnego z kanałem zwrotnym przez linię telefoniczną jest powolna i zawodna, zaś budowa własnej sieci kablowej czy radiowej nie wchodzi w grę ze względu na koszty.
Co ciekawe z zapowiedzi Marcina Pery wynika, że Polsat będzie chciał zdobyć użytkowników serwisu internetowego w ten sam sposób co użytkowników platformy cyfrowej - przez piłkę nożną.
Internetowe plany Polsatu budzą nasze wątpliwości. Mecze EURO będą dostępne poza stronami Polsatu, niezależnie od licencji. Już teraz piłka nożna stanowi jedną z głównych atrakcji dla użytkowników darmowych platform wideo p2p (np. SopCast albo TV Ants).
Technologia bittorrent umożliwia darmowe oglądanie programów telewizyjnych z całego świata. Dlatego transmisja meczów z Euro 2008 nie będzie stanowiła atrakcji dla internautów, zwłaszcza, że dla Polsatu będzie to pionierskie przedsięwzięcie i można się spodziewać problemów technicznych w trakcie transmisji.
Historia obecności Polsatu w internecie przypomina trochę jego świąteczną ramówkę. Co roku powtarzają się te same podmioty - TP S.A., WP i Interia - oraz te same pomysły na usługę triple play, czyli dostawę TV, internetu i telefonii jednym kanałem.
Polsat, mimo że jest grupą medialną, nie dopracował się jednego miejsca, w którym prezentowałby produkowaną przez siebie treść. Choć na rynku telewizyjnym ma zasięg nieco wyższy niż ITI (także dzięki większemu zasięgowi technicznemu), w internecie swojemu głównemu konkurentowi, do którego należy rynkowy lider Onet.pl, nie przeciwstawia praktycznie nic. Choć dobrze życzymy nowemu menedżerowi Polsatu, to nawet konszachty z Gemiusem nie pomogą Polsatowi stworzyć przeciwwagi dla Onetu.
Piotr Wrzosiński, bci

Dzisiaj i jutro w...

Siedem lat temu powstał...

Mało kto wie, że polski...

Miłośnicy filmów dla...

To wygląda na ogólny trend...

Status bardzo grubej ryby...

Doświadczenie z hazardem...